dobry film na wieczór
Hobby

Poznaj najlepsze filmy azjatyckie

Dobry film na wieczór – jak takowy znaleźć? Nie jest wcale tak łatwo, szczególnie jeśli nie gustujemy mocno w amerykańskich blockbusterach. Na szczęście na Hollywood świat się nie kończy i na kinomaniaków czeka wiele ciekawych propozycji z innych krajów. Świetnym przykładem jest Japonia, Korea Południowa i Chiny, z których pochodzą najlepszy filmy azjatyckie.

Filmy koreańskie, japońskie i chińskie, w mojej ocenie, wyróżniają się kreatywnością oraz świeżością, zwłaszcza na tle produkcji amerykańskich. Dlaczego tak sądzę? Cóż, wystarczy posłużyć się kilkoma przykładami, żeby zrozumieć co mam na myśli. Przeciętny widz prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, że jeden z filmów, który obejrzał może być inspirowany azjatyckimi obrazami. Dowody? ,,The Ring”, ,,Old Boy”, ,,My Sassy Girl”, ,,Infiltracja”, ostatnio ,,Godzilla”. To wszystko filmy, których geneza pochodzi z wyżej wymienionych państw. Niekonwencjonalne, nieszablonowe podejście do filmów stanowi ogromny walor Azjatów.

Najlepsze filmy azjatyckie <- zobacz nasz ranking!

Myślę, że są oni w stanie wymyślać bardzo oryginalne historie i ukazywać je w ciekawy sposób, ponieważ mają inną kulturę, z której chętnie czerpią, nie mają też kompleksów i po prostu lubią swój własny styl. Jest to przykład z nieco innej bajki, ale wg mnie dobrze o tym świadczy uniwersum mangi i anime – przecież Japończycy stworzyli swój własny rodzaj komiksu, a ich animacje mają miliony fanów na całym świecie – i tu kolejny przykład, bo przecież Dragon Ball został zekranizowany w USA, choć film okazał się totalnym niewypałem.

Podsumowując, warto zwrócić więcej uwagi na filmy z Japonii, Korei Południowej i Chin, a także innych krajów azjatyckich. I chodzi mi tu o tytuły, które nie trafiają do komercyjnego obiegu, warto wykorzystać moc Internetu i poszperać nieco, zobaczyć kto zebrał w ostatnim roku lokalne nagrody itd., pozwoli to dotrzeć do filmu, który może się dla nas okazać prawdziwą perełką, o której istnieniu nie mieliśmy pojęcia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.