Praca w social media
Marketing

Praca w agencji social media – hot or not?

Mówiąc górnolotnie portale społecznościowe przez ostanie kilka lat stanowiły „bijące serce” sieci. W Polsce od czasu sukcesu Naszej Klasy (swoją drogą ten portal swoje najlepsze czas ma już dawno za sobą) zaczął się również wśród marketingowców bum na tzw. social media, czyli na obecność ich brandów i marek w portalach tego typu.

Wraz z nim zaczął się popyt na specjalistów od obsługi klientów w social media. Obecnie niemal każdy student bądź absolwent kierunków humanistycznych marzy o tym, aby móc pracować na tym stanowisku. Kojarzy się mu bowiem jako interesujące i przyjemne (w końcu móc spędzić cały dzień na Facebooku to czysta rozkosz), a do tego dobrze płatne i prestiżowe.

Jak to jest naprawdę?      

Rzeczywistość jednak nie wygląda jednak tak różowo, jak się wydaje niektórym przyszłym adeptom tego fachu. Po pierwsze, siedzenie na „Fejsie” i gadanie ze znajomymi to nie to samo, co prowadzenie fan page’a  dla klienta. Bo raczej nie będziemy mieli takiego szczęścia, iż będzie to producent gier komputerowych, raczej już wytwórca zupek chińskich albo rodzinna firma masarska spod Wrocławia.

Zarobki również mogą rozczarować, zwłaszcza jak będziemy pracować w agencji w mniejszym mieście. Oczywiście, będą one większe niż najniższa krajowa, ale po opłaceniu mieszkania i rachunków może się okazać, że nie za wiele nam zostanie, a już na pewno nie starczy nam na wszystkie przyjemności.

Agencja social media od środka

A jak wygląda praca w agencji social media? Tu też niektórzy się mogą zawieść. Oczywiście, zazwyczaj nie są to jakieś korporacje, gdzie panuje sztywna hierarchia i dress code, ale też raczej nie jest tak, że możemy przesiedzieć cały dzień  oglądając wyłącznie profile znajomych i wrzucając z łaski napisany na kolanie post na fan page klienta.

Więc jak to wygląda naprawdę? W zależności od wielkości agencji social media zakres naszych obowiązków może być bardzo różny. W mniejszych będziemy robić wszystko od wrzucania postów na stronę do pozyskiwania klientów, w większych dostaniemy po prostu dostaniemy konkretne zadania, często dość odtwórcze (strategię komunikacji ustala ktoś inny) i z tego będziemy rozliczani.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.